SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Reportaż Katarzyny Górniak i Magdy Łucyan „Taka twoja uroda” w „Czarno na białym”

W czwartek, 28 października w ramach programu „Czarno na białym” pokazany zostanie Reportaż Katarzyny Górniak i Magdy Łucyan „Taka twoja uroda”.

Reportaż opowiada o endometriozie, na którą cierpi kilka mln kobiet. W materiale dziennikarki skupiły się na opisaniu dramatu rozmówczyń i pokazaniu systemu polskiej ochrony zdrowia, która nie skupia się odpowiednio na diagnozowaniu i leczeniu kobiet z endometriozą.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń o pracę

Dziennikarki porozmawiały z kobietami, które mierzą się z bolesną chorobą oraz lekarzami, którzy specjalizują się w leczeniu endometriozy (a jest ich bardzo niewielu w Polsce).

Reportaż będzie można zobaczyć w czwartek, 28 października 2021 roku w magazynie TVN24 „Czarno na białym” o godz. 20.30. Audycja już jest dostępna w serwisie TVN24 GO.

- Reakcja na reportaż „Taka twoja uroda” przerosła nasze najśmielsze wyobrażenia. Odezwały się do nas setki kobiet z całej Polski, które też są chore. Opisują swoje historie, lata cierpienia i długą drogę do diagnozy. Przeraża nas to, że wszystkie te historie są do siebie bardzo podobne. Że tyle kobiet musi przechodzić przez takie samo piekło, że przez lata są ignorowane przez lekarzy, i w końcu, że wiele z nich trafia na lekarzy, którzy zamiast pomóc - pogarszają ich stan - komentuje Magda Łucyan.

Udział TVN24 w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów w 2020 roku wyniósł 5,36 proc.

Dołącz do dyskusji: Reportaż Katarzyny Górniak i Magdy Łucyan „Taka twoja uroda” w „Czarno na białym”

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Mamy
Reklamkę tu mamy? W dobrym tonie byłoby, aby były oznaczane.
0 0
odpowiedź
User
Alina
Dzień dobry, obejrzałam wczorajszy reportaż i ze smutkiem muszę stwierdzić, że mam pewien niedosyt. Super, że wreszcie zaczyna się mówić o tej paskudnej chorobie , na którą choruję 30lat. Mam ją nie od urodzenia lecz niestety po cięciu cesarskim. Jestem już po paru operacjach w tym po usunięciu narządów rodnych. Oprócz endometriozy mam andemiozę i głębokie nacieki na jelita, otrzewną , przeponę, mam to również w pęcherzu i piorun jeszcze wie gdzie. Biorę cały czas hormony , raz do roku chodzę do ginekologa i co dalej? Nie wiadomo. Boli mnie żołądek, kręgosłup, bóle pod żebrami. Ciągły stan zapalny. Momentami ból nie do zniesienia a miało być lepiej........ Chciałabym aby osoby, od których zależy Nasze zdrowie i dalsze leczenie nie tylko do operacji tylko również po, przeszły taki ból Nasz Endowojowniczek może wtedy zrozumeliby ogrom problemu ale niestety to są pobożne życzenia. Szkoda również, że w programie nie pokazałyście Panie mapy przychodni, gdzie mogą udać się pacjentki , mapę lekarzy, którzy znają się na tej chorobie, wiedzą z czym się to je bo niestety lekarze są bardzo niedouczeni w tej kwestii. Ja zdiagnozowałam się sama, trafiłam na krótką wzmiankę ( rok 91) o tej chorobie i okazało, że to jest to i co się okazało, że lekarze do których trafiałam nie mieli zielonego pojęcia o czym mówię. TRAGEDIA. Petycję podpisałam .Pozdrawiam całą redakcję i czekam na jeszcze
0 0
odpowiedź
User
anwid13@interia.pl
Super reportaż. I ja się z tym zmagam. W młodości miesiączka to były straszne dni, silny ból, wymioty, dreszcze. Po pierwszym cięciu cesarskim wystąpiły okropne bóle podbrzusza, piekące. Po 3 latach chodzenia po lekarzach, od których niczego się nie dowiedziałam trafiłam na lekarkę. Diagnoza- guz endometrialny w bliźnie po cesarskim cięciu. Pierwsza operacja w 2009 r. Polepszyło się, później 2 kolejne ciąże po ostatniej, znów pojawił się ten sam ból, znany mi. Udałam się więc do Ordynatora Szpitala w naszym mieście. Opowiedziałam mu swoją historię, ale okazało się, że żadnych zmian nie wykryli ani w usg ani poprzez rezonans. Lekarz więc stwierdził, że insynuuję. Ale ja się upierałam do końca, że to endometrioza. Więc będąc na jego oddziale stwierdził, że w takim razie na moją odpowiedzialność mnie otworzy bo mi nie wierzy. Ja podpisałam zgodę na operację. Operacja trwała 2 godziny. Okazało się, że zmiany endometrialne były w głębi podbrzusza i ile byli w stanie to mi usunęli. Do końca nie wiedziałam, czy wszystko zostało usunięte. Pan ordynator stwierdził, że nie wie jak mnie leczyć, więc muszę sobie poszukać specjalisty. Moja walka trwa do dziś. Czy ktoś zna czarodziejski środek na tę chorobę? Ja dalej nie wiem czy mam właściwą opiekę. Ale czekam na cud. Pozdrawiam wszystkie Panie z tym samym problemem oraz Panie redaktorki. Dziękuję za ten materiał. Nie wiedziałam, że jest nas aż tak wiele. Pozdrawiam, Aneta
0 0
odpowiedź