SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Spór Kataryny i Samuela Pereiry o kulisy krytyki Adama Bodnara przez TVP. Poseł PO do Pereiry: „dopadnę Cię”

Blogerka Kataryna zarzuciła szefowi TVP.info Samuelowi Pereirze, że krytykuje Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w ramach osobistej zemsty. W odpowiedzi Pereira przypomniał, że fundacja, z którą związana jest Kataryna, wspierała Bodnara jako kandydata na RPO. - Twa niegodziwość sprawiła, że „dopadnę Cię” nawet jak nie będę musiał, a ja dotrzymuję słowa zawsze. Nie, to nie groźba, to obietnica - napisał do Pereiry poseł PO Piotr Misiło.

Od czwartku „Wiadomości” TVP i TVP Info informują o tym, że syn Adama Bodnara miał grozić swoim rówieśnikom nożem i żądać od nich pieniędzy. Portal TVP.info podał szczegóły sprawy: 14-letni syn Adama Bodnara z dwoma kolegami przed ich szkołą podchodzili do rówieśników z nożem i domagali się drobnych kwot - 10, 20 zł. Nikt nie został ranny, a rodzicie dzieci, którym grożono, zgłosili to na policję i sprawa trafiła do wydziału dla nieletnich Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów.

- Trzy rozboje na pewno zostały udowodnione - twierdziło cytowane źródło. - Osoba publiczna broni bandyty, po czym okazuje się, że jego syn jest bandytą - stwierdził na Twitterze Samuel Pereira, redaktor naczelny portalu TVP.info.

Także na antenie tej stacji Pereira ocenił, że problemy prawne jego syna mogą mieć wpływ na stanowisko Adama Bodnara w sprawie zatrzymania Jakuba A. podejrzanego o zabójstwo 10-letniej dziewczyny w miejscowości Mrowiny. W czwartek RPO zamieścił stanowisko Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur krytykujące to, jak A. został potraktowany przez policję.

Kataryna zarzuca Pereirze konflikt interesów

W poniedziałek wieczorem publicystka Kataryna na Twitterze oceniła, że Samuelem Pereirą mogą kierować  w tej sprawie osobiste pobudki. - Wiecie co jest najbardziej obrzydliwe w zaangażowaniu Pereiry w gnojenie rodziny Bodnarów na antenie TVP? Była żona Bodnara, a matka jego syna, reprezentuje pro bono żonę Pereiry w sprawie o dzieci. To jest tak gigantyczny konflikt interesów, że uczciwy szef by to dostrzegł - napisała.

Przypomnijmy, że spór dotyczący opieki nad ich dziećmi został ujawniony przez Marię Mackiewicz-Pereirę dwa miesiące temu. - Zwracam się do ludzi rozsądnych i dojrzałych. Proszę, nie piszcie o życiu moim i moich dzieci, stawiając zarzuty tylko na podst. niezweryfikowanych plotek - stwierdził wtedy Pereira.

Wpis Kataryny o tym, że żona Adama Bodnara reprezentuje w sądzie żonę Samuela Pereiry, skomentowało wielu dziennikarzy. - Świat jest jednak mały. A niektórzy ludzie - nawet dramatycznie mali - napisał Konrad Piasecki. - To znaczy, że Pereira za pieniądze Polaków dokonuje bandyckiej zemsty na Bodnarze - skrytykował Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”. - Uuuu... No, ale skoro już grzebiemy w życiu prywatnym, to proszę bardzo - stwierdził Łukasz Warzecha z „Do Rzeczy”.

- Chcieliście mieć taką TVP, to macie. Tak, do Was mówię, wyborcy partii rządzącej. P.S. A może właśnie DOKŁADNIE takiej chcieliście... - napisał Kamil Dziubka z Onetu, wcześniej reporter „Wiadomości”.

Pereira: fundacja Kataryny wspierała Bodnara

Do wpisu Kataryny szybko odniósł się Samuel Pereira. - Przyjaciółka A. Bodnara przebiła dno. Jeśli już szukać związku - to po tym jak Karolina Bodnar wzięła sprawę, RPO zaczął ostro atakować TVP. Przykro mi, ale muszę sprostować: pani KB nie walczy ws. dzieci tylko uniknięcia płacenia alimentów oraz uniknięcia orzeczenia winy - stwierdził.

- Od siebie dodam, że dopiero dzięki Katarynaie się dowiedziałem że Adam Bodnar się rozwodzi, a Karolina Bodnar to jego była żona. Taka niedźwiedzia przysługa Rzeczniczki Rzecznika. ps. Nie podejrzewam by pani mecenas wzięła sprawę na prośbę Bodnara tylko po to żeby mi dowalić - wyjaśnił szef TVP.info.

Zwrócił też uwagę, że Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, z którą jest związana Kataryna (jej właściwe imię i nazwisko to Katarzyna Sadło), w 2015 roku wspierała kandydaturę Adama Bodnara na RPO. - Opowiedz nam wszystkim o konflikcie interesów. Mnie nie interesowało kto jest żoną Bodnara, dowiedziałem się od Ciebie, Ale Ty chyba wiedziałaś czyją kampanię wspierała Twoja fundacja? - spytał Pereira.

- Już odpowiadam. Tak, moja organizacja poparła w 2015 kandydaturę Bodnara. Jawnie i nagłaśniając to gdzie się da. Gratuluję odkrycia :) - skomentowała to Kataryna we wtorek rano.

Spór między dziennikarzem a blogerką skomentowała też Marzena Paczuska, od marca br. członek zarządu Telewizji Polskiej, a wcześniej m.in. szefowa „Wiadomości”. https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zmiany-w-zarzadzie-tvp-zarzad-zmiany-maciej-stanecki-odwolany-marzena-paczuska-i-piotr-palka-nowymi-czlonkami  - Znaczy obydwoje Państwo Bodnarowie zwalczają Pereirę, każde z innego powodu, tak Kataryna? W tej sytuacji występowanie przed sądem „pro bono” traci wiarygodność. Wszystko wyśpiewałaś - napisała na Twitterze.

- Pani żartuje, prawda? Niech Pani jak najszybciej, najkrócej powie, że Pani teraz żartuje. Błagam! Bo jeśli naprawdę nie dostrzega Pani problemu, to... - zatwittował w odpowiedzi Wojciech Krzyżaniak, szef serwisu wTelewizji.pl. - Czyli p. Bodnar zaczęła reprezentować przed sądem panią P., bo wiedziała, że za parę miesięcy pan P. zaatakuje Adama Bodnara. To przecież logiczne - ironizował Konrad Piasecki.

Poseł PO do Pereiry: „dopadnę Cię”

W poniedziałek późnym wieczorem poseł Platformy Obywatelskiej Piotr Misiło napisał na Twitterze do Samuela Pereiry: - Twa niegodziwość sprawiła, że „dopadnę Cię” nawet jak nie będę musiał, a ja dotrzymuję słowa zawsze. Nie, to nie groźba, to obietnica. Miej to z tyłu głowy.

W odpowiedzi szef  TVP.info zwrócił uwagę, że wpis zawiera procesową groźbę, i poprosił o skasowanie go. - Być może nie cynicznie, a z zapiekłości albo głupoty, ale nakręca Pan bardzo złe emocje. Jest Pan posłem na Sejm RP, mam się Pana bać? - spytał.

Pereira poinformował też, że nie będzie ciągnął wątku dotyczącego rzekomych kulis krytyki Bodnara. - Kataryna prowokuje, a ja nie chcę już komentować mojego życia osobistego. Przede wszystkim dla dobra niewinnych dzieci, które za nikim nie latają z nożem. Kto zna sprawę wie że zachowałem się wobec nich jak trzeba - stwierdził.

W piątkowe popołudnie Adam Bodnar wydał oświadczenie, w którym odniósł się do dyskusji, jaka wywiązała się po ogłoszeniu jego stanowiska w kwestii zatrzymania przez policję osoby podejrzewanej o zabójstwo 10-latki. - Niektóre media, głównie telewizja publiczna, próbuje do sporu wokół oświadczenia KMPT włączyć moje sprawy rodzinne. Odbieram to to jako wyraz złej woli i przekroczenie standardów etycznych - ocenił RPO.

W obronę Bodnara zaangażowała się m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wyrażając „stanowczy sprzeciw wobec politycznej i medialnej nagonki na dr. hab. Adama Bodnara".